Pracoholizm

W 1971 roku amerykański psycholog Wayne Oates po raz pierwszy użył terminu „pracoholik” – określił nim osobę, która jest całkowicie pochłonięta wykonywaną przez siebie pracą. Charakterystyczna jest dla niej:

  • kompulsja, czyli przymus pracy, czego wyrazem jest poświęcanie jej bardzo dużo czasu i przypisywanie jej wyjątkowej wartości
  • potrzeba pracy, która nie poddaje się kontroli

Później powstałe teorie definiują „pracoholizm” jako „uzależnienie, wyrosłe na bazie potrzeby kontroli swojego życia” (Killinger, Robinson), „strategię radzenia sobie ze stresem” (Kahn) czy też „formę unikania kontaktu z osobistymi emocjami i zabezpieczania się przed intymnością” (Minirth). Pomimo pewnych różnic w podejściach, wszystkie koncepcje zgadzają się, iż pracoholicy nie zapracowują się po prostu dla pieniędzy, ale przede wszystkim dla zysków czysto psychicznych, np. dla doświadczenia siebie jako osoby odpowiedzialnej, a swego życia za mające wartość i sens.

Wzmożona praca służy do skutecznego unikania kar społecznych, równoznacznych z naganą, krytyką, dezaprobatą, ale też jest źródłem pozyskiwania społecznych nagród, którymi są pochwały, uznanie, docenienie. Pracoholicy wydają się mieć wypracowane schematy potwierdzania własnej wartości i samooceny poprzez odwoływanie się do zewnętrznych standardów, co powoduje, że ich niespełnianie jest źródłem negatywnych emocji: niezadowolenia, obwiniania się i samokrytyki. Innymi słowy, pracoholik czuje się winny, gdy nie pracuje.


Konsekwencje pracoholizmu dla relacji partnerskich

Partnerzy osób dotkniętych pracoholizmem są w mniejszym stopniu, niż partnerzy nie-pracoholików, zadowoleni ze swojego związku i z seksualności. Często:

  • czują się oni ignorowani, zaniedbywani i niekochani. Źródłem tych odczuć jest fizyczne i emocjonalne odsunięcie się pracoholika;
  • mają przekonanie, że cały ciężar obowiązków rodzinnych spada na nich. Dostrzegają, że znaczą dla swego partnera mniej niż jego praca;
  • zaczynają postrzegać siebie jako osoby mniej ważne niż pracoholik, który zajmuje centralną pozycję; mają niskie mniemanie na swój temat, gdy widzą, na jak wysokim piedestale ich partner jest stawiany przez otoczenie;
  • czują się kontrolowani, manipulowani, popędzani przez partnera;
  • spostrzegają swoje relacje jako nasycone powagą i wysiłkiem, ze śladową obecnością swobody i zabawy;

Koszty zdrowotne

Pracoholicy częściej niż nie-pracoholicy doświadczają takich dolegliwości, jak:

  • bóle głowy, żołądka, napięcie i bóle mięśni, bóle kręgosłupa oraz objawy sercowe, ból i ucisk w klatce piersiowej
  • problemy ze snem, trudności w relaksowaniu się, zmienne nastroje (źródłem jest chroniczny lęk)
  • wyższy poziom depresji, lęku i złości
  • występowanie anhedonii, czyli niezdolności do odczuwania przyjemności
  • przypadki śmierci z przepracowania, zdiagnozowane jako takie w 1990 roku

Pracoholik w organizacji

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że pracoholik jest pracownikiem idealnym – osoba uzależniona od pracy i w najwyższym stopniu jej poświęcona zrobi wszystko, aby zwiększyć wydajność swojej firmy. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, uzależnienie bowiem rządzi się swoimi prawami, mogącymi działać na niekorzyść danej organizacji:

  • pracoholik będzie preferował tego rodzaju unowocześnienia, które wymagają tyle samo, lub nawet więcej pracy niż rozwiązania tradycyjne. Modyfikacja sprzyjająca mniejszemu nakładowi pracy budzi w nim niepokój i sprzeciw;
  • pracoholik będzie oporował lub nawet sabotował wysiłki, aby wprowadzić większą równowagę między zaangażowaniem w pracę a wykorzystywaniem czasu wolnego;
  • pracoholik-manager raczej wzmocni kontrolę niż oddeleguje ją na innych, a także niechętnie zaufa innym z obawy o nieprzestrzeganie przez nich perfekcjonistycznych standardów;
  • pracoholicy w jednakowy sposób reagują na sukces jak i na porażkę, mianowicie pracując więcej;

Pracoholik nie jest więc nie tylko „idealnym”, ale nawet „dobrym” pracownikiem. Generuje on stres i wypalenie dla samego siebie i współpracowników, obniża morale, tworzy dysharmonię, konflikty interpersonalne, ma niską produktywność, nieobecności spowodowane chorobami na tle stresu, niską kreatywność i niską zdolność do pracy w grupie.

Pracoholicy cierpią na kompulsywne zaburzenia, które maskują wiele uczuć, od złości do depresji, są niedostosowani do życia w społeczeństwie, przejawiają niską samoocenę, mają trudności w intymności i dużo strachu przed utratą kontroli. Forsują się, aby wypełnić wewnętrzną pustkę, wyleczyć emocjonalny ból, samotność, i stłumić dostępny im wachlarz emocji.


  • Czy zdarza się Panu/Pani niewłaściwie zaplanować jakieś zadanie, a później bardzo spieszyć się, żeby zdążyć je ukończyć?
  • Czy jest Pan/Pani przekonany/a, że wszystko jest w porządku, kiedy poświęca się bardzo dużo czasu na pracę, o ile wykonuje się to, co się lubi?
  • Czy denerwują Pana/Panią ludzie, którzy mają ważniejsze sprawy niż praca zawodowa?
  • Czy sądzi Pan/Pani, że jeżeli nie będzie pracował/a wystarczająco ciężko, to może stracić pracę?
  • Czy przyszłość jest dla Pana/Pani wiecznym zmartwieniem nawet wówczas, kiedy sprawy mają się dobrze?
  • Czy swoje czynności zawodowe wykonuje Pan/Pani energicznie i konkurencyjnie?
  • Czy drażnią Pana/Panią sytuacje, kiedy ktokolwiek sugeruje, że należy ograniczyć pracę i znaleźć czas na coś innego?
  • Czy poświęcanie dużej ilości czasu na pracę wpływa niekorzystnie na Pana/Pani relacje z bliskimi?
  • Czy myśli Pan/Pani o pracy nawet wówczas, kiedy jedzie Pan/Pani samochodem, rozmawia z innymi ludźmi lub wybiera się do snu?
  • Czy podczas posiłków zajmuje się Pan/Pani sprawami zawodowymi lub czyta na ten temat?
  • Czy sądzi Pan/Pani, że większa ilość pieniędzy mogłaby rozwiązać różne istotne problemy w Pana/Pani życiu?

Im więcej pozytywnych odpowiedzi na powyższe pytania, tym bardziej prawdopodobne, że praca zaczyna wymykać się spod kontroli i staje się prawdziwą obsesją.

Opracowano na podstawie wykładu prof. L. Golińskiej, zawartego w materiałach pt. „Stawka warta...szkolenia – 2016 – program szkoleniowy dla uczestników szkoleń certyfikowanych, akredytowanych przez KBPN i PARPA”